– Cześć Bogdan, co u ciebie słychać dalej chodzisz z Baśką?
– Nie, już nie chodzę.
– O to dobrze, bo słyszałem, że to straszna kurwa…
– Ja sie z nią ożeniłem!
– Przecież całe miasto ją miało!
– 20 tysięcy… też Ci miasto…