Chłopak i dziewczyna siedzą na randce. Miło, przyjemnie, śmiechy, dokazywania, figle, psoty, aż tu nagle… telefon dzwoni. Chłopak odbiera:
– Nie mamo nie dam rady teraz, może za godzinę… No to co? Niech stygnie.
– Co? Mamusia obiadek zrobiła?
– Nie, siostra umarła.