W odpowiedzi na ogłoszenie w gazecie codziennej o treści „Przyjmę nauczycielkę tańca klasycznego dla córki” do domu bogatego kupca zastukała młoda dziewczyna. Kupiec przyjął ją w salonie przy kominku, krytycznie obejrzał „od stóp do głów”, i powiedział:
– Chciałbym przeprowadzić mały egzamin. Proszę zrobić mi piruet.
Dziewczę zrobiło, a na twarzy kupca pojawił się szeroki uśmiech.
– Czy dostanę tę pracę? – zapytała wystraszonym głosem dziewczyna, spoglądając mu w oczy.
– Oczywiście – odpowiedział wesoło kupiec – ale musisz popracować nad prawidłowym zrozumieniem podstawowych pojęć. Piruet wygląda trochę inaczej, a to co zrobiłaś przed chwilą to była klasyczna „laska”.