W sumie muszę przyznać, że już sam skład rządu Beaty Szydło oraz jego najbliższe otoczenie jest potwierdzeniem słuszności poglądów PiSu o „Polsce w ruinie” i innych patologiach. Reformy są konieczne.

Jeżeli osoba taka jak Pawłowicz ma tytuł profesora to znaczy, że z systemem edukacji jest faktycznie tragicznie. Jeżeli osoba taka jak Macierewicz ląduje w rządzie, a nie w psychiatryku to znaczy, że służba zdrowia zawiodła. Jeżeli osoba taka jak Kamiński ląduje w rządzie, a nie w pierdlu to znaczy, że reforma służb i w ogóle systemu prawnego jako takiego jest niezbędna. Jeżeli osoba taka jak Kurski ląduje w ministerstwie kultury, to faktycznie leży ona na łopatkach. Do tego Piotrowicz jako szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Brakuje tylko Trynkiewicza w roli Rzecznika Praw Dziecka i kogoś z ONRu odpowiedzialnego za mniejszosci narodowe.