Moja żona zawołała mnie i naszą córkę i spytała:
– Kto jest odpowiedzialny za to, że podłoga w łazience jest osikana?
– To przeze mnie – odpowiedziała córka – robiłam sobie test ciążowy…
I wtedy uświadomiłem sobie, że to ja jestem odpowiedzialny.