Pewna kobieta leciała balonem gdy nagle zdała sobie sprawę, że się zgubiła. Gdy zobaczyła przechodzącego niżej mężczyznę obniżyła wysokość lotu i spytała:
– Przepraszam, zgubiłam drogę i nie zdążę na umówione spotkanie z przyjacielem. Czy wie pan gdzie właściwie jestem?
– Tak. Jest pani w balonie na wysokości jakiś 8 metrów. Jest pani na północnym wschodzie, między 54° a 55° długości geograficznej oraz między 18° a 19° szerokości.
– Pan na pewno jest inżynierem?
– Tak. Skąd pani to wie?
– Wszystko co mi powiedziałeś jest jak najbardziej poprawne, ale nic nie rozumiem z tych informacji i prawda jest taka, że nadal jestem zgubiona. Szczerze, to w ogóle mi nie pomogłeś, a cała rozmowa tylko zwiększa moje spóźnienie.
– Za to pani na pewno pracuje w zarządzie?
– Tak. Po czym pan poznał?
– Cóż, nie masz pojęcia gdzie jesteś i dokąd zmierzasz. Dałaś obietnicę, której nie jesteś w stanie dotrzymać i oczekujesz od ludzi pod sobą, że rozwiążą twój problem. Fakt jest taki, że jesteś dokładnie w tym samym miejscu, w którym się poznaliśmy, ale jakimś cudem teraz twoje spóźnienie to moja wina.