– Co robisz, dziadku?
– Uczę się hebrajskiego.
– Po co?
– Jeżeli po śmierci pójdę do nieba będę mógł zaimponować św. Piotrowi i porozmawiać z nim w znanym mu języku.
– A jeżeli pójdziesz do piekła?
– To nie będzie problemu. Przecież polski już znam.