– Synu, musimy pogadać. Jutro wyjeżdżasz na studia. Będziesz daleko od domu, w akademiku, otoczony przez kompanów do picia i, przede wszystkim, młode studentki. Musiałem więc skoczyć po coś do apteki.
– Tato, spokojnie. Nie martw się, pamiętam o prezerwatywach.
– Prezerwatywy? Nie, byłem po antydepresanty dla siebie.