Budda z uczniami siedział na brzegu rzeki i czeka na prom. W tym czasie pojawił się jogin, który przeszedł w te i wewte po wodzie, po czym zwrócił się z przekąsem do Buddy:
– A ty, o Oświecony, potrafisz tak?
Na co Budda:
– A ile czasu ćwiczyłeś, żeby posiąść tę umiejętność?
– Praktycznie całe życie.
W tym czasie przypłynął prom. Budda pyta przewoźnika:
– Ile kosztuje kurs?
– Trzy miedziaki.
Budda zwrócił się do jogina:
– Widzisz? Twoje prawie całe życie jest warte trzy miedziaki.